Recenzja iRobot Roomba 886

Jakiś czas temu otrzymaliśmy do testów robota odkurzającego iRobot Roomba 886. Jesteście ciekawi jak się sprawdził? Zapraszam do lektury.

Budowa…
Należy zacząć od samej konstrukcji, ponieważ ta jest dość interesująca. Przede wszystkim rzuca się w oczy kształt. Okrągłe wykonanie ma swoich zwolenników jak i przeciwników, mnie on osobiście nie przeszkadza, dopóki robot będzie dokładnie sprzątał każdy kąt, ale o tym później.

irobot roomba 886 obraz1

To co zazwyczaj widoczne, czyli góra urządzenia to przede wszystkim:
• Frontowy wykrywacz kolizji.
• Pięć fizycznych przycisków, w tym główny clean.
• Rączka do przenoszenia.
• Czujnik wykrywający stację ładującą.
• Spust pojemnika na śmieci.

irobot roomba 886 obraz2

Jeśli chodzi o sam zbiornik to jego objętość wynosi 0,6 L co przekłada się na sprzątnięcie około 130m2 danej powierzchni. Ponadto wyposażony jest on w wymienny filtr przy którym przeważnie gromadzi się kurz. Opróżnianie pojemnika jest bardzo łatwe i szybkie, ta czynność nie powinna nikomu sprawić większych problemów.

irobot roomba 886 obraz3

irobot roomba 886 obraz4

irobot roomba 886 obraz5

Pod spodem znajdziemy trochę więcej istotnych elementów. Zacznijmy może od sposobu poruszania się. Roomba wyposażona jest w 3 koła – jedno z dodatkową osią obrotu 360o oraz dwa napędowe pokryte gumą, z niezależną od siebie kalibracją wysokości.

Z lewej strony można dostrzec obracającą się szczotkę, która pomaga urządzeniu w momencie, gdy nie może ono podjechać w trudno dostępne – dla niego – miejsce, na przykład w róg pokoju.
Dalej można zauważyć dwie rozbieralne gumowe rolki przeciwbieżne, które odpowiadają za zbieranie odpadów. Szczotki te są dodatkowo wspomagane urządzeniem zasysającym powietrze (coś na wzór tradycyjnego odkurzacza).

Znajdziemy tutaj również sześć czujników, dzięki którym Roomba na przykład nie spadnie ze schodów.

W centralnej części ma swoje miejsce odkręcana klapka pod którą znajdziemy wymienny akumulator litowo-jonowy o pojemności 3000mAh. Z moich testów wynika, że długość pracy wynosi około dwóch godzin, co przekłada się na posprzątanie mniej więcej 60m2.

irobot roomba 886 obraz6

Trochę o samej pracy…
Odkurzenie standardowe w trybie dock polega na tym, że urządzenie sprząta pomieszczenie od rogu do rogu kierując się cały czas do jego środka.
Mamy do wyboru jeszcze tryb spot (sprzątanie miejscowe), w którym robot zatacza koła stopniowo zwiększając obszar pracy.
Harmonogram sprzątania powinien zainteresować osoby, którym zależy na regularnym odkurzaniu o określonych godzinach. W tym trybie jesteśmy jedynie zobligowani do wybrania dnia oraz godziny, a urządzenie zrobi całą resztę.
Generowany hałas utrzymuje się na poziomie 60dB, czyli Roomba pracuje zdecydowanie ciszej niż standardowy odkurzacz.

Dodatkowe akcesoria…
Z dodatkowych peryferii w pudełku znajdziemy przede wszystkim stację dokującą, czyli miejsce ładujące, do którego robot zawsze będzie wracał po skończonej pracy.

irobot roomba 886 obraz7

Kolejnym akcesorium (tym razem dodatkowym) jest wirtualna ściana/wirtualna latarnia.
Ten pierwszy tryb odpowiada za, tak jak nazwa wskazuje, tworzenie wirtualnej ściany, czyli obszaru za który iRobot nie wyjedzie.
Drugi zaś jest wskaźnikiem dalszego etapu sprzątania. Na zasadzie przejścia z pokoju do pokoju.
Zasięg obu trybów możemy oczywiście regulować odpowiednim przełącznikiem (trzy tryby mocy).

irobot roomba 886 obraz8

Podsumowanie…
Czy jest to produkt warty polecenia? W mojej opinii jest to dobry wspomagacz do codziennego utrzymania czystości w mieszkaniu. Wszystkie funkcje działają jak należy i nie miałem z nimi żadnego problemu. Robot jest w miarę dokładny, chociaż nie zawsze podczas jednej sesji poradzi sobie ze wszystkimi niechcianymi obiektami na podłodze. Warto natomiast dodać, że w usuwaniu na przykład kurzu spod łóżka (biorąc pod uwagę komfort oraz dokładność) ciężko będzie mu znaleźć odpowiedniego przeciwnika

Z uwagi na jego budowę czasem może napotkać on problem ze sprzątaniem w rogach, czy w trudno dostępnych dla niego miejscach. Z rzeczy, których brakuje to do głowy przychodzi mi brak kamery do skanowania obszaru oraz opcji powrotu do stacji ładującej w momencie gdy akumulator jest na skraju wyczerpania. Choć te rozwiązania dostępne są w nieco droższych wersjach producenta.

Tak ogólnie rzecz biorąc nie jest to zły produkt, używając go systematycznie jesteśmy w stanie otrzymać zadowalający efekt. Przydatna pomoc dla osób ceniących sobie porządek, ale jednocześnie zapracowanych. Fajny dodatek, ale jednak nie eliminowałbym całkowicie z naszego życia tradycyjnych rozwiązań.

Zapraszam również do obejrzenia recenzja na YouTube:

 

 

Jakub
HardLab.pl


 

HARDLAB BIALE

HardLab to serwis blogowy na którym znajdziesz aktualne informacje związane z branżą technologiczną, tym co nas otacza oraz tym co dzieje się w internecie.

Newsletter

Zapisz się do newslettera. Bądź na bieżąco.

Nie wysyłamy spamu!